Press "Enter" to skip to content

Miesiąc: Listopad 2011

Piosenka o trzymającym władzę

Tekst powstał w akademiku koło marca/kwietnia 2010. Jego premiera była na facebooku, konto bodajrze globalnej świadomości
Wpuszczam w sieć, bo obiecałam to dwójce ludzi. Jednej kobiecie i jednemu mężczyźnie. Oboje z #radiobc@pirc

1)
Myślisz, że masz władzę, lecz ją tylko sprawujesz
Niby nami rządzisz, lecz my mamy to gdzieś.
Kilka naszych ruchów i się nie wyprostujesz
Podporządkowaniem twój jedyny cel
Lecim dalej Piosenka o trzymającym władzę

Pusty raj jest dla stwórcy za mały

„Pusty raj jest dla stwórcy za mały”

Długo nie mogłam zrozumieć biblijnego aktu wygnania z raju pierwszych rodziców. Najdoskonalsze stworzenia istoty, jaką zwiemy Bogiem, jako jedyne obdarzone największym dobrem i przekleństwem – wolną wolą, zostało przez stwórcę wygnane z krainy wiecznego szczęścia. Chwila, wygnane? Nie tak było. Opisywali to ludzie, którzy wszędzie widzieli zagrożenie. Jeśli ktoś był władcą, to zabijał, krzywdził i skazywał na wygnanie. A Bóg przecież takim władcą był. Jak brzmi główny przekaz? Człowiek zawinił względem Boga i utracił raj. Tyle biblia. Bóg nie musiał nas wygnać. Zło zaczęło nas dotykać, kiedy zaczęliśmy programować własny umysł i przekazywać to co zdziałaliśmy następnym pokoleniom. Owocem poznania dobra i zła, była umiejętność ich rozgraniczenia i co gorsze, możliwość ustalania co jest dobre a co złe. Bóg nie rozgniewał się od razu po tym, jak nasi prarodzice zjedli owoc. Zrobił to po tym, jak w ich umyśle pojawiło się pierwsze „nie wypada”. Nie wypada chodzić nago. To wstyd. Pan wtedy się oburzył i zapytał „Kto wam to powiedział?”, czyli innymi słowy „kto ustanowił takie prawo?”. Potem zapytał o owoc, do którego mieli się nie dobierać. Bóg kochał człowieka i dawał mu wszystko. Ten zakaz miał go chronić przed niebezpieczeństwem, jakim mogłybyć istoty rodzaju ludzkiego dla siebie nawzajem, jeżeli zaczną mieszać w prawach natury. I odeszli ludzie z wyrzutami jak najdalej, bo zrozumieli swój błąd. Nie mogli patrzeć Bogu w oczy. Nie potrafili już kochać. Wymyślili prawo własności, powyznaczali granice i różnice, zaczeli bogacić się materialnie ubożejąc duchowo. Zaczęli się okradać, okłamywać, oszukiwać i krzywdzić na różne sposoby. Gdzieś zatracili pierwotną miłość i moc stwórczą, jaką mieli na początku.
Lecim dalej Pusty raj jest dla stwórcy za mały

Do polityków

Do polityków

Politycy z długim nosem – nie chcemy być okradani.
Chociaż jesteście u władzy, to jesteście tacy sami.
Cóż że macie większe głowy – my też myśleć umiemy.
Chcecie nowego porządku, ale my go nie chcemy.

O tym co jest złe, co dobre, zaczęliście decydować
Macie nas za niewolników? Jeszcze będziecie żałować.
Co czynicie w ukryciu, to nas w cale nie obchodzi.
Lecz przestańcie nas uciskać i przestańcie nam szkodzić.
Lecim dalej Do polityków

Operator new – kilka słów na jego temat

Operator new – kilka słów na jego temat

Operator new, jak zapewne wszyscy wiedzą służy w językach obiektowych/ zorientowanych obiektowo do kreacji nowych obiektów. W przypadku języka C++ używamy go również do tworzenia zmiennych dynamicznych typów wbudowanych, na które pokazuje wskaźnik. Zmienna dynamiczna bowiem sama w sobie nazwy niestety nie ma. Ale ma adres który można przypisać do wskaźnika, a to nam w zupełności wystarczy do posługiwania się nią. Zmienna dynamiczna nie podlega prawom zakresu ważności (co innego wskaźnik, który na tą zmienną pokazuje). Jeżeli w danym zakresie ważności mamy dostęp do przynajmniej jednego wskaźnika na zaalokowany obszar pamięci, będzie od dostępny. Tracimy zmienną dopiero po użyciu bliźniaczego operatora delete (którym nie będziemy się zajmować w tym artykule).  Wybaczcie mi to masło maślane.
Zmienne tworzone dynamicznie w języku c++ nie są zerowane, należy o tym pamiętać.
Artykuł ten stanowi vademecum posługiwania się tym operatorem na (prawie) wszystkie możliwe sposoby. Ograniczymy się przy tym do języka c++. Ma on także za zadanie rozbudzić waszą ciekawość do zbadania tego, co nieznane.
Lecim dalej Operator new – kilka słów na jego temat

ITAD

Jakiś czas nie pisałam, czego powodem jest głównie brak czasu. Skrócony, a przez to bardziej intensywny semestr, praktyki, prowadzenie koła czy organizowanie eventów pochłania mnie do reszty. Zauważyła to nawet część z moich znajomych, pisząc, że „ty ostatnio na nic nie masz czasu, ej no”.

Tym, którzy są wśród tych osób, pragnę donieść, że od przyszłego roku kalendarzowego będę miała dla nich odrobinę więcej czasu. Jeszcze nie jedną noc przeircujemy czy przeggadamy, nie martwcie się:)
Lecim dalej ITAD