Press "Enter" to skip to content

Bo przecież nie może być cicho

Ehh ci studenci nawet sesji nie potrafią uszanować. No rozumiem, lubicie słuchać muzyki, jak większość ludzi. Ale czy na prawdę muszą jej słuchać wszyscy inni? Nawet najgłośniejszą muzą nie zakłócicie swoich sumień. Jeden znajomy powiedział, że w akademcu wygrywa ten, kto ma najlepsze głośniki. I chyba miał rację. Ale przecież wystarczą słuchawki. Czy na prawdę nie macie innych metod na to by was usłyszeli? Czy jedyną rzeczą jaką możecie pokazać/dać ludziom jest muzyka jaką słuchacie? Na prawdę nie każdy słucha muzyki takiej jak ty i nie każdy ma w danym momencie ochotę słuchać jakiejkolwiek. Jakbym tak ja zapuściła na cały regulator Kaczmarskiego, Kołakowskiego, Kelusa etc to by wam nie było do śmiechu i dawno byście mi już drzwi podpalili. A już na pewno nie rozumiem dzisiejszej sytuacji z 2 pokoje obok. Chłopaki odpalili muzę na cały regulator, otworzyli okno i drzwi i zabrali się na zaliczenie. Brawo kurwa.

Warto  by wspomnieć jeszcze o imprezach. Też mi się zdarza robić imprezy, nawet w pokoju. Ale 2 kroki od zamkniętych drzwi nic już nie słychać. Jednak inni mieszkańcy DS wolą pobudzić wszystkich. A bywa że jest głośno i do rana. Jakiś czas temu o 3 byłam już tak wkurzona, że poszłam do portiera, który spał w najlepsze. Telefon na policję też nic nie dał, bo nie będą „co chwilę jeździć” (jakoś ich nie widziałam, ale widocznie tego dnia mieli więcej zgłoszeń).

Na prawdę, nie polecam akademików nikomu niezaopatrzonego w koreczki do uszu.

7 komentarzy

  1. Uroki życia w akademiku 🙂

  2. adminka adminka

    ehh, żebyś wiedział. Chyba się na śmierć zapłaczę. Nie można się spokojnie uczyć, bo oni już sesję skończyli.
    Może uda mi się jakąś skargę złożyć czy coś. Ale co im grozi? Wydalenie z akademika, kiedy już nie muszą w nim siedzieć. Zajebista perspektywa.

  3. adminka adminka

    Za rok załatwiam stancję może. Zobaczymy.

  4. cranix cranix

    A jak jest z dostepem do bezpiecznikow? jeden ruch reka i jest cisza, chyba ze maja wlase generatory, czy jakies aku 😉
    Ofc. zawsze mozna poczestowac winem z jakas ‚przyprawa’, troche snu dobrze im zrobi 😉 A tak bardziej powaznie, nie da sie napisac skargi do dyrekcji/zarzadu/whatever jesli sie to notorycznie powtarza?

    • adminka adminka

      Ehh młody, żeby to było takie proste…
      Oczywiście, bezpieczniki są, całe 2 długaśne rzędy i nie wiadomo który od czego jest, zamknięte w szafce na kluczyk.
      Skarga? No nie wiem, komu bardziej zaszkodzi. Konfidenci to jedna z 2 najbardziej gnębionych tu grup. A na chlanie i hałasowanie ludzie dają tu ciche przyzwolenie, niestety. Co do przyprawy, trzeba jeszcze z nimi pić by ją dołączyć, a ja nie mam zwyczaju pić z kim popadnie.

  5. Stefan Stefan

    nie wydajesz się być świeżynką jeśli chodzi o mieszkanie w akademiku… moim zdaniem trochę za bardzo się objuszasz.. akademiki zawsze były siedliskiem ostrego imprezowania do rana i całonocnych krzyków.. jeśli nie jesteś w stanie obok tego żyć, to po prostu się wyprowadź.

    Świata nie zmienisz. Niestety, ale jesteś jednostką pośród setek mieszkańców. Ok, znajdzie się jeszcze kilka osób takich, jak Ty… ale reszta zwaliła się do akademika po to, aby STUDIOWAĆ, a nie się uczyć 😉

    pozdrawiam

  6. piatkosia piatkosia

    No wiesz, niektórzy poszli tam po prostu bo nie stać ich na nic innego.
    Aż strach pomyśleć jak ci imprezowicze wyleją się z tytułami na rynek pracy.
    No ale kij, przemęczę się ten jeden rok i spróbuję przenieść na 2 kampus, gdzie podobno jest podwyższony rygor. Jak nie, trudno, rzuce te jebane studia i pójdę się gdzieś zakotwiczyć. Są różne metody zdobycia dyplomu, jak choćby studia przez internet. I gdyby nie to że w domu lecę na dialup, skorzystałabym z tej formy od samego początku.

Comments are closed.