Press "Enter" to skip to content

Kategoria: libs

Władca czasu

Chyba wrócę do bycia interopem. Można dostać euforii (żeby nie nazwać tego inaczej) kiedy wywołuje się w swoim kodzie czyiś kod, zwłaszcza, jeżeli nie był on dedykowany specjalnie na Twoją platformę. Kiedy wywołujesz jakąś losową dllkę, napisaną w czymkolwiek pod cokolwiek… a już najwyższym stopniem tejże euforii będzie … wywołanie funkcji z dllki systemowej. Takiej wiecie, System32 czy coś… takiej, no weźmy kernel32.dll. Brzmi strasznie. Zróbmy coś, od czego komp nie wybuchnie. Ustawmy mu czas.
Lecim dalej Władca czasu

Personalizacja systemu windows – level piatkosia

Przypomniało mi się coś z mojego okresu dojrzewania – że zawsze byłam skuteczna tylko, gdy się poważnie wkurzyłam.
Dopiero totalne wyprowadzenie mnie z równowagi dawało mi kopa do działania. Nie będę się rozwodzić na tym, co, albo raczej raczej kto mnie wkurzył tym razem;). Tak czy inaczej, rozmawiając z ukochanym wyrzuciłam mu, że równie jak moja współlokatorka, wkurza mnie jak mi się rozpakuje paczka tworząc folder a w nim content, zamiast się rozpakować w roboczym. Mówią, „nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ile to przenieść”. No ale mam tego inżyniera i wypadałoby rozwiązać problem programowo, idąc za zasadą „jeśli coś robisz raz, zrób to ręcznie, jeśli znowu ci się to zdarza, zastanów się czy aby nie warto tego oskryptować i zrób to”. Jako że ostatnio mam fazę na windę 7 (tzn częściej ją uruchamiam i robi mi za główny OS), postanowiłam sobie dopisać małego liba (serverek comowski), który mi sprawę załatwi jednym kliknięciem PPM. Lecim dalej Personalizacja systemu windows – level piatkosia