Jedną z zalet tego, jak coś się robi jest to, że czasami coś udaje że działa. A jak to mówi mój wybranek życiowy – „Jak coś czasami nie działa, to to nie działa”. Także piszę sobie kod uczelniany typowo, i w którymś momencie, ten wg mnie „skończony” projekt próbuję odpalić poza debuggerem. I tak zaczyna się moja historia, bo okazuje się, że to NIE działa. No chyba że uruchomię poza debuggerem i potem debugger podepnę.
Kategoria: WPF
Zacznę może od opisania problemu jaki miałam wczoraj w pracy. Ładuję sobie z bazki dane (acz ich źródło jest w tym momencie tak istotne jak skład obecnego parlamentu, czyli wcale), aby je po dość banalnej obróbce pokazać użytkownikowi.
Istnieje pewna klasa błędów, których rozwiązanie sprowadza się do edycji (lub przeniesienia) jednej linijki kodu. Do tych błędów należy ten, który udało mi się ostatnimi czasy popełnić (hmm… nie podam dokładnie kiedy, bo za cholerę nie jestem w stanie sobie przypomnieć daty urodzenia napisanego z rąsi ostatniego kawałku kodu). Ok, nie był do końca napisany ręcznie, bo użyłam snippetu „propdp”, który służy do genowania propert które sobie możemy użyć potem z poziomu XAMLa chociażby.
Hejo.
Trzeba napisać jakiegoś technicznego posta do DSP, a tu wyjazd i nie ma jak;). Na szczęście jadę dopiero jutro, więc mam jeszcze kilka godzin dnia dzisiejszego, aby coś popisać.
Mam nadzieję, że jakiś kod mimo wszystko powstanie w pociągu, acz z publikacją posta może być gorzej, tak czy inaczej, postanowiłam opisać coś, co może być przydatne na początku kariery, jednocześnie nie jest to żadne rocket science wymagające większego przygotowania.
A więc…
Wczoraj napisałam, że pokażę wam jak użyć WMI z poziomu C#. Scenariusz jest następujący: chcemy utworzyć drobny launcher, który pozwoli nam na odpalenie dowolnej gierki, jaką widzimy w folderze games w win7 na przykład. Tym razem uniknę wklejania całego kodu, posłużę się tym, który upubliczniłam w wakacje, a dostępny jest pod adresem https://letsplay.codeplex.com/SourceControl/latest#LetsPlay/MainWindow.xaml.cs.
WMI zostało użyte dokładnie w tym fragmencie:
Oczywiście, wiem, że idzie to zrobić jedną linijką w bashu czy innych zabawkach:) Ale pisałam 4fun, żeby sobie przypomnieć język;)
Inspiracją był pewien listing z książki. Został on ponumerowany w pewien sposób. Pomyślałam sobie – też chcę mieć coś takiego. No i siadłam i klepnęłam w kilka minut taki oto kawałek kodziszcza.
Pomysł na aplikację wyszedł w trakcie jednej z rozmów z moim narzeczonym, dłuższy czas temu. Chodziło o to, żeby wygodnie zasygnalizować, czy świeci się capslock. Oczywiście informuje nas o tym dioda na klawiaturze, ale chcieliśmy coś większego. Aplikacja wyszła całkiem prosta, a więc nadaje się do wyjaśnienia kilku podstaw.