Press "Enter" to skip to content

Kategoria: Bez kategorii

Discord

Discord. No jestem tam. A gdzie konkretnie?No w niektóre miejsca nie mogę zaprosić ludzi, gdyż są to zamknięte grupy, ale tam gdzie mogę, to proszę…

Ten sławny kurs gita.

Kupiłam trochę z ciekawości, trochę z heheszku. Procent zrobił promocję i uznałam że kupię. Tak, mówimy o TYM kursie gita, dostępnym pod https://kursgita.pl/ .

Kupiłam kiedyś tam, ale w międzyczasie studia, praca, te sprawy, zostawiłam sobie kurs do zrobienia na później.

No i zrobiłam go jakoś wczoraj do końca i co mogę powiedzieć? Planowałam takie cuś, że jak niczego się nie nauczę to zażądam zwrotu i nie musiałam tego robić. Polecam – jako zamiennik czytania dokumentacji, zwłaszcza, że jest tam sporo ciekawostek.
A wiecie że zamiast ciągnąć repo 2 raz żeby mieć 2 branche na raz zcheckoutowane można go sklonować z już zassanego repo? Przydatne przy mobilku. Albo że może mieć zdalnie i lokalnie inną nazwę (starczy dwukropek)? Albo że można robić „lokalne ignory” nie psując innym repa? Znacie znaczenie „-„, „@” czy „^”? Tego typu smaczki można było w tym kursie znaleźć. No i wiele więcej.

VT-x is not available

Notkę piszę głównie dla siebie, bo łatwiej jest jakoś mi przeszukiwać tego bloga niż dysk i pliki .txt na nim, a jako że co jakiś czas komuś tą komendę przeklejam, innym też się przyda.

Sprawa jest taka. Do niektórych maszyn używam hyper-v, do innych virtualboxa . Ponad to jak nie używam hyper-v to wiadomo, windows sam go używa do własnych potrzeb. Ostatecznie prędzej czy później przy dychu lub wyżej pojawi nam się taki obrazek:

U mnie działa – zależnie od maszyny

Po miesiącu wrócił do mnie z gwarancji lapek – w pełni sprawny i gotów do działania. Trzeba więc na powrót przenieść do niego wszelakie projekty. W tym… api webowe.
Zależało mi na selfhostowaniu – ktoś mógłby powiedzieć – przecież iis nie ma takich problemów. Ale to już serwer HTTP i tak ręka mi drży jak mam go odpalić, więc wolę nie, przynajmniej na razie.

Mówiłam już jak bardzo kocham projekty webowe? Między innymi dlatego.

 

U mnie działa – ale tylko pod debuggerem

Jedną z zalet tego, jak coś się robi jest to, że czasami coś udaje że działa. A jak to mówi mój wybranek życiowy – „Jak coś czasami nie działa, to to nie działa”. Także piszę sobie kod uczelniany typowo, i w którymś momencie, ten wg mnie „skończony” projekt próbuję odpalić poza debuggerem. I tak zaczyna się moja historia, bo okazuje się, że to NIE działa. No chyba że uruchomię poza debuggerem i potem debugger podepnę.