Press "Enter" to skip to content

Tag: linux

@cmd;)

Nadszedł długi weekand. Jest czasami tak, że mamy zrobić coś, co jest nam zupełnie nie na rękę (w moim przypadku projekt z javy) i robimy zupełnie wszystko inne. Ja tym razem rzuciłam okiem na mój modem GSM (Huawei e220) i zachciało mi się użyć go inaczej, niż do połączenia z netem. Pomysł podrzucił mi wykładowca z Rec Academy na ostatnim wykładzie (jak na razie nie opuściłam żadnego poza spotkaniem organizacyjnym). Zbootowałam komputer z linuxa (bo łatwiej szukać softu, chociażby w okienku wyszukiwania synaptica) a następnie wyszukałam programu minicom, o którym przeczytałam kieeeedyś w jakimś starym arcie. Okazało się, że program jest w repozytorium.
Lecim dalej @cmd;)

A co to jest?

Witam. Często mam tak, że nie wiem co jest co. Też tak macie? Na szczęście pod linuxem mogę sobie jeszcze z tym jakoś poradzić. I tak walnęłam sobie skrypcik, który sprawdza czym coś jest. Działa pół na pół, ale działa. Jest mój i będę go sobie używać. Chcesz to też sobie go poużywaj i dostosuj do siebie.
Lecim dalej A co to jest?

Efekty dzisiejszej/wczorajszej nauki

Uczę się basha. I tak postanowiłam sprawdzić swoje umiejętności, zamknąć wszystkie notatki i materiały, zamknąć przeglądarkę, by google/bing nie kusił(o) no i zaczęłam pisać. Nie obyło się bez problemów. Wcięło mi thena w jednej linijce po ifie i szukałam błędu jak głupia przy fi :ppp (dzięki Nikow za sprowadzenie mnie na ziemię z tym)
Skrypcik wygląda następująco i działa;)

Kod na licencji „a rób z tym co chcesz”
Lecim dalej Efekty dzisiejszej/wczorajszej nauki

Ale jaja, czyli jak to z jądra zrobiłam pisankę.

Utworzono dnia 2010-09-13 12:31:17
No cóż, jestem blondynką ze wszystkimi konsekwencjami tego. Dnia 8.09.2010 zaplanowałam sobie kompilację jajka. Więc 7 cały dzień (no prawie) ciągłam z kernel.org source najnowszego stabilnego jajka. 9 przystąpiłam do kompilacji, czytając wcześniej sporo na ten temat. Idąc za radą jednego z bardziej doświadczonych kolegów (na forach też pisało podobnie) zaimportowałam .config z poprzedniego jaja. No i podołączałam, to co trzeba (reszty nie ruszając, to była moja dziewicza kompilacja przecież). Skąd wiedziałam co trzeba? Ano miałam takie źródła:

  • programik hardinfo (system information) i wygenerowany przez niego raport w html’u
  • wyniki ze strony http://kmuto.jp/debian/hcl/ po wklejeniu wyniku polecenia # lspci -n
  • wyniki komendy lspci -k >sprzęt
  • wyniki komendy lsmod >moduły

Lecim dalej Ale jaja, czyli jak to z jądra zrobiłam pisankę.

Stand alone SH wygenerowane przez OO, czas 2010-06-26 23:41:45

SASH- Stand alone sh

 

Dlaczego zdecydowałam się opisać tą powłokę? Bo żaden ze znanych mi „łbów” jej nie zna. Przykre co? Ale nie ma załamki. Widocznie jest mało znana, a mimo wszystko moim zdaniem warto jej się przyjrzeć. Na stronie autora projektu oprócz binarki nie ma o nim dosłownie nic. Wikipedia mówi niewiele, tylko cytuje manuala i nic więcej. W polskiej nic ciekawego nie ma tym bardziej. Sieć tak samo milczy. Czy moje synapticowe wykopalisko (znalazłam program jak czytałam opisy w synapticu) na prawde nie jest używane?

Lecim dalej Stand alone SH wygenerowane przez OO, czas 2010-06-26 23:41:45